Zabytki.

no, dobra: mam (chyba) gdzieś zdjęcie (jeszcze) aktualnej Pani Prezes SN, z czasów, gdy wołali na nią „Marcysia”. także tak. ale nie daję, bo z Prawnikami to lepiej… no, wiadomo.
może kiedyś (+ jak umrę). a bo wszystko już widziałem, w sensie: strukturalnie, a nie Konkretnie, po sztukach. (ale i sztuk trochę.)
także tak.
mr m.

2 myśli na temat “Zabytki.

    1. ze Snem nie mam problemów od (późnego) Dzieciństwa, śpię jak (to) Dziecko. czasem tylko mnie się niemcy śnili, w Dzieciństwie (wczesnym); ale teraz koszmary powoli mijają. (a te Nowe… cóż: nijakie, niestraszne jakieś.)

Dodaj komentarz