andrzej przybielski (1944-2011)

voytek konikiewicz (facebook)

    Andrzej Przybielski nie żyje!
    Odszedł największy trębacz w historii polskiego jazzu. Mieliśmy grać razem 24 bm… Potworny smutek…



(tu: z lewej; bo z prawej: Wła­dy­sław Jagiełło, zm. w 2009…)

……………………………
no to – tomek stańko, kiedyś, dawno:

Z wojskowych najbardziej cenię majora Andrzeja Przybielskiego, a z króli – Władysława Jagiełłę…

    (Tomasz Stańko; cyt. za www.mozg.art.pl)

……………………………
no to – ja: a właśnie dałem tam to zdjęcie
……………………………
ps.
voytek sugeruje („@MRM: Andrzej Przybielski urodzony 9.VIII.1944 – na podstawie PESEL.to 100% pewne”), że data z wikipedii – jest błędna. możliwe.

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

10 komentarzy

  1. Trębacze nie umierają, grają wieczny hejnał na niebieskiej wieży.

  2. właśnie, to zdjęcie…

  3. butelka od mleka

  4. nie: od „Ptysia” chyba. ale sprawdzę. (a ptyś – pewnie ze sklepu na ul. siennej albo pańskiej. muzyczna okolica… a może z „Sezamu”? też tam…

  5. Wielce interesująca osobowość, miałam tę przyjemność poprzebywać chwil kilka, miało być 50-lecie i … ;(

  6. ptyś… bezalkoholowy też. Rano?

  7. rano. znaczy; koło południa, bliżej drugiej.