• teraz już wiemy, dlaczego Rudolf Hess tak długo w zdrowiu i spokoju żył, biedaczek…
Silne emocje osłabiają nasz organizm, naszą odporność. Mogą być nawet przyczyną raka! – dowiedziałam się wczoraj z ust fachowca.
I nie ma znaczenia, czy to są emocje pozytywne, czy negatywne – działają tak samo źle.
Zatem, co z orgazmami?
Słyszałam co prawda, że niektórzy mężczyźni dokończali swojego żywota w tej pięknej i słodkiej chwili, bo serce im pękało, jak prezerwatywa z czasów komuny, ale nie słyszałam, żeby jakikolwiek fachowiec przyznał, że orgazmy mogą być przyczyną nowotworów.
A przecież, to silna emocja, prawda?
Zresztą, tym to ja się nie muszę akurat przejmować
(…)

• [a tera Riplej proszę; i nie idzie o naszą (wspólną) Ulubioną Aktorkę…]



Na mnie zdjecia tej panny nie zrobily zadnego wrazenia :) ot stara baba na plazy ktorej mlodosc sie mazy.
Za to cale sesje fotograficzne Kwasnego i Jolki majace pokazac jaka to z nch szlachta zenowaly mnie na maxa. Pani K. na balu u europejskich arystokratow, pan K. w pozie napoleona, rodzina K. w atlasach i zlocie. kurwa niezly cyrk :)
przy okazji tego wywiadu wrocila mi wiara w zdolnosci Moniki Olejnik :) juz dawno nie usmialem sie tak jak podczas wywiadu z Preziem. Co za smutny i żałosny bufon


• i jeszcze nt. temat (bo mnie też wpienia ten ćwok…)
My swoje wiemy i już się nam cierpliwość kończy. Wy się tylko zastanówcie do którego kraju spieprzać, bo dla nas, dla ludu to takie dam pierdoły z Unią Europejską i poprawnością polityczną to nie istnieją. I przyjdzie w końcu ta ostatnia kropla goryczy, a wtedy jak wpadniemy do okrąglaka na Wiejskiej, jak za kudły na ten śnieg wywleczemy… to się nie pozbieracie, wy autorytety moralne wy!!!!

• ale aby po równo walić (w końcu jezd Demokracja):
Stu ekspertów Rokity. Kadr rodem z amerykańskiego filmu: spoceni okularnicy w rozchełstanych koszulach pochyleni nad stertami papierów, coś bacznie przeglądają, piszą, analizują, pośpiesznie wymieniają uwagi, lecz nikt nie podnosi głosu. Czuć atmosferę wytężonej i wielogodzinnej pracy.
Asystentki (koniecznie w kusych spódniczkach) roznoszą kawą, z niebywała gracja manewrując między ekspertami. Dym papierosów, buczenie faksów, szum rozmów, a w sąsiednim gabinecie ogrodzony szybą od tego twórczego rozgardiaszu przyszły premier…




• (i mam wreszcie Partję dla mnie…
chyba że za stary jestem i mnie nie przyjmną: Polska Partia Normalnych Lecz Wkurwionych Internautów…)