1. Artyści od zawsze biorą udział w koncertach i akcjach charytatywnych na rzecz potrzebujących. Często też twarze i nazwiska Muzyków firmują wielkie kampanie społeczne. Przecież od początku idea W.O.Św.Pomocy jest niesiona przez Muzykę i Artystów. Robimy dużo dla innych, bo jesteśmy wrażliwi i zawsze chętni do pomagania w miarę naszych możliwości, i na miarę naszych talentów.
(ale najlepsze dopiero nastąpi…)
Artyści poświęcają całe życie swojej muzycznej pasji zapominając często o sprawach przyziemnych (…)

a dalej pan, co to podpisał – go niestety znam – zachęca mnie do dania sobie fundacji 1% od (mojego) podatku.
a wała, że się tak wyrażę; to by było zbyt przyziemne.
a inny pan, który to podesłał, dodaje:
Chyba pojde kupic kałacha,
to już się w pale nie mieści
.
fakt.



2. Część środowiska muzycznego uważa, że brak wśród nominacji do Fryderyka 2004 nagrań Leszka Możdżera jest nieporozumieniem, wydawcy albumu „Piano” mówią wręcz o skandalu.
Maciej Stryjecki i Artur Rychlik, członkowie Akademii Fonograficznej, z ARMS Records są oburzeni tegorocznymi nominacjami w sekcji muzyki jazzowej i wystosowali do mediów list otwarty, którego treść przytaczamy w całości niżej dalej znaczy:


„Szanowni Państwo!
W tegorocznej edycji Fryderyków doszło do kuriozalnej sytuacji. Rada Akademii sekcji muzyki jazzowej w składzie; Jan Borkowski, Paweł Brodowski, Andrzej Jagodziński, Jacek Kochan i Włodzimierz Nahorny przyznała nominacje w kategorii Jazzowy Album Roku. Wśród nich zabrakło miejsca dla płyty „Piano” Leszka Możdżera.

Album ten był niewątpliwie największym wydarzeniem w polskim jazzie w ubiegłym roku. Żadna płyta polskiego muzyka jazzowego nie spotkała się z takim oddźwiękiem w mediach. Świadczy o tym chociażby nagroda As Empiku, wymienienie „Piano” jako najważniejszej pozycji w dyskografii Leszka Możdżera podczas wręczenia Mu Paszportu „Polityki” i mnóstwo entuzjastycznych recenzji, również w prasie zagranicznej (chociażby w rosyjskiej edycji „Newsweeka”). Ilość sprzedanych w Polsce egzemplarzy tylko potwierdza, że „Piano” jest wydarzeniem, którego po prostu nie można ominąć. Zadna z nominowanych pozycji nie zbliżyła się do „Piano” pod tym względem. Sam ZPAV zresztą jest w tej kwestii najlepiej poinformowany, na jesieni przyznał mu status Platynowej Płyty.

Jako wydawcy i członkowie ZPAVu zgłosiliśmy album do eliminacji, nie podejrzewając nawet, że może zostać pominięty. Jednak tak zadecydowała rada. Jedyny jej członek, Paweł Brodowski – Redaktor Naczelny „Jazz Forum” wyraził swoje zdziwienie takim werdyktem. W klasyfikacji tego czasopisma „Piano” zajęło drugie miejsce w kategorii Album Roku, tracąc dosłownie kilka głosów na rzecz Tomasza Stańki.

Brak nominacji odbieramy jako skandal, stawiający pod znakiem zapytania sensowność istnienia takiej nagrody jak Fryderyk i jakąkolwiek jej wartość. W naszym odczuciu Rada nie spełnia pierwszego punktu jej regulaminu, który brzmi:

„Akademia Fonograficzna (Akademia) utworzona została na podstawie uchwały Walnego Zebrania Członków Związku Producentów Audio Video ZPAV w celu dokonywania raz w roku oceny najważniejszych polskich wydawnictw fonograficznych i wyboru w poszczególnych kategoriach artystycznych laureatów Nagrody Muzycznej Fryderyk”.
Zastanawia też brak wśród nominowanych wydawnictw płyty „Makowicz vs Możdżer at the Carnegie Hall”, wydanej przez Pomaton.

W naszym odczuciu nominacje są przyznawane tak, aby „każdy coś dostał” i nie możemy się zgodzić z takimi kryteriami, również jako muzycy i absolwenci Akademii Muzycznej w Warszawie.
Uznajemy, że członkostwo w Akademii Fonograficznej nie przynosi nam szacunku w oczach środowiska.
Tak więc postanawiamy wystąpić z Akademii Fonograficznej. W najbliższych dniach złożymy oficjalną rezygnację z członkostwa.

Maciej Stryjecki,
ARMS Records, Redaktor Naczelny miesięcznika „Hi-Fi i Muzyka
Artur Rychlik,
ARMS Records, Redaktor Naczelny kwartalnika „Magazyn hi-fi

nic dodać.
zastanawiam się tylko czyby nie ufundować własnej nagrody: Frytki 2004. i przyznam ją sobie.