• znów…
• i znów…
• i do 3 razy sztuka…
ech ta trojka, snjeg puszistyj… za Komuny (= Cara, Franciszka Józefa itede.) to było… śmy se mogli porządzić. a tera? wszystko się wyda.
– i co?
– i nic. tylko się moja Babcia denerwuje… – Józuś, a jak nam to wszystko odbiorą? – Kto, babciu? – no… bolszewicy.
– Babciu głupia; bolszewicy to my jesteśmy!
