Siedmiu szwedzkich policjantów ma dziś polecieć do Tajlandii, by przeprowadzić śledztwo w tej sprawie.
dobra, zaginął jeden szwedzki chłopiec. i co, pytam się, z tego?
a kto bywa w tych burdelach? ilu trzeba SZWEDZKICH policjantów do szukania tych, którzy płacą za takie niewolnictwo?
i jakiej są narodowości, koloru skóry – ci spragnieni rozrywek zbrodniarze?
dalej. ile było burdeli w Tajlandii zanim pojawili się tam masowo turyści. oraz ilu z tych 1000 zabitych przez tsunami Szwedów poprzednią noc spędziło obmacując nastoletnie Tajki (Tajów, Chińczyków – czy Szwedów… nie, Szweda będą mogli dopiero teraz…)
kolorowi mogą ginąć. nikogo to nie obchodzi (prawie). ale jak zginie JEDEN szwedzki chłopczyk… świat jest oburzony. naszego nie dupczyć. kolorowych wolno.
co za (qrva) bagno (turystyczno-egzotyczne). co za obłuda.
a ilu trzeba zaginionych „kolorowych"?
Categories:
