(…) Pęczak siedzi na Smutnej w mieście Łodzi, ale to jeszcze żaden powód, żeby nie mógł głosować w Sejmie w sprawie zaostrzenia kar za korupcję. Ponieważ jest mało prawdopodobne, żeby prokuratura wyraziła zgodę na dowożenie Pęczaka pod eskortą na obrady parlamentu, na zdejmowanie kajdanek w celu sprawnego naciskania przycisków z jednoczesnym podnoszeniem ręki, a jeszcze na opłacanie strażnikom posiłków u sejmowego Hawełki, sytuację musi ratować Sejm. Nie ma chyba innego wyjścia, jak przenieść obrady do aresztu na Smutną (…)
nie na Smutną – do Berezy…
Categories:
