czy smith i ricardo byliby antyglobalistami?
już drugi raz napotykam się na pogląd, że może niesłusznie ci dwaj są świętymi-patronami neoliberalizmu
1. lori wallach: w ich teoriach wolnego handlu jest założenie, że kapitał nie jst mobilny – tak więc państwa specjalizują się w różnych wyrobach i wymieniają tym, co robią najlepiej.
2. susan george z attac france z kolei przypomina, że adam smith nie był profesorem ekonomii, ino filozofii moralnej, i uważa, że „bogactwo narodów” powinno się czytać razem z „teorią uczuć moralnych”. wprowadza tam koncepcję „fellow-feeling”, która sprowadza się do ludzkiego instynktu sprawiedliwości.
„w pościgu za bogactwem, honorami i awansami, człowiek biegnie tak szybko, jak potrafi i wysila każdy nerw i muskuł aby zdystansować swoich konkurentów. ale gdyby zaczął popychać i przewracać współbiegaczy, cierpliwość widzów skończyłaby się. to wbrew zasadom fair play, a na to nigdy by się nie zgodzili”