– to jest trochę taki pusty gest i być może dlatego niepotrzebny…
…
i to (jednak): Przeczytałem, co członek wiadomej komisji – niejaki Celiński wyznał z ciężkim sercem, na temat Konrada S. Urbańskiego, który został wiceprezesem tej dochnalowej firmy rozdającej politycznym q..rwom wypasione merce:
„Wydaje mi się, że jego związek z Dochnalem wynikał z naiwności„…
…
no to jeszcze to (boki zrywać, prawda? do bólu.):
Umożliwienie mi skorzystania z mercedesa traktowałem wyłącznie jako przyjacielską przysługę
…
(ale jakiś gest trzeba wykonać. może monarchia? króla zawsze można otruć…)
a jednak
Categories:
