Słupski parlamentarzysta Ligi Polskich Rodzin zakłada Komitet do Walki z Elementem Chuligańskim. Wszystko przez to, że ktoś nazwał go kartoflem i idiotą.
Jak wyjaśnia „Głos Pomorza”, komitet to efekt niefortunnej, nocnej wyprawy posła do jednego ze słupskich pubów. W sobotę, gdy parlamentarzysta siedział tam ze swoją dziewczyną, został nazwany idiotą i kartoflem.
Marek S., 26-latek ze Słupska, który w ten sposób wyraził się o pośle, został zatrzymany przez policję. Grozi mu nawet rok więzienia. Poseł nie zgodził się na przeprosiny.
Doprowadzę tę sprawę do końca, zaangażuję prawników i winny zostanie ukarany – zapewnia Robert Strąk.

panie p-ośle? jeśli to prawda: prosimy o włączenie nas do tego procesu w roli oskarżonego – jest pan kartoflem. musi pan zrozumieć: to był komplement; kartofel jest bardzo pożyteczny, potrzebny społeczeństwu. robi się z niego spirytus, frytki i mąkę… jedyne, o co mogł się pan poczuć urażony, to, fakt – użycie niepolskiej nazwy: powinno być ziemniak (jak burak itd.)
jednak tak, to musiał być komplement, inaczy bym cóś poczuł… (a chamstwu? musiemy sie przeciwstawiać: 1. siłom i 2. godnościom osobistom. wężykiem. dobranoc Państwu.)