nowe kurwa logo warszawy…

i od razu nie przepraszam za słowo na „k” – bo ono ciśnie się na usta samo. przypominam, że mieliśmy lepszy pomysł… dyrektora na tarczy.
z komentarzy w GW, bo co tu dodać…
Jak można teraz wymyślać logo i płacić kasę za stworzenie, a w nastepstwie calym hordom firm, spółek, spółeczek, działalnościom gospodarczym na dołączanie tego wirtualnego znaku na wszystkich dokumentach, materiałach, mapkach, itp pierdołom. Widać miasto jest bogatsze niż nam się wydaje – nie ma pieniedzy na sprzątanie, ale są pieniądze na tworzenie smieci.
i jeszcze: obrazki, jak moda, się starzeją. a później umierają. mam nadzieję, że przynajmniej za pogrzeb nie zapłacimy.