Internet to nie tylko sposób przekazu informacji. Internet to sama, żywa informacja, omijająca wszelkie władze: pierwszą, drugą, trzecią i czwartą.
Ona jest jak woda – zrobisz tamę, to popłynie bokiem. I zawsze dąży do najniższego miejsca – pod strzechy.
Polscy internauci szybko poradzili sobie z urzędową blokadą nałożoną na Listę Wildsteina. Nie wiadomo, czy kolejne adresy listy były tak szybko blokowane, czy też tak szybko się wyczerpywał transfer kont, że po pół godzinie od zawieszenia już pod tym adresem nic nie było… Ale i tak wystarczyło kilka godzin, by informacja rozprzestrzeniła się i dotarła do ludzi.
To szybciej, niż wirus grypy…
(…)
Ciekawe również, co zrobi redakcja GW, kiedy się zorientuje, że dzieki milionowi użytkowników miesięcznie portal gazeta.pl jest w pewnym sensie konkurencyjny informacyjnie do tego, co jest publikowane oficjalnie w Gazecie Wyborczej…
(…)
Szef działu informacji telewizji CNN zmuszony do rezygnacji. Eason Jordan jest kolejną ofiarą rosnących w polityczną siłę internetowych blogów.
(to żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy!)
a portal gazeta, drogie Dada, ma dzięki temu zyski – bo może mamić reklamodawców miljonową OGLĄDALNOŚCIĄ. kiedy my tu dokładamy do interesu…
oczywiście do czasu, ale wku… to jest.





