
Burżuazja ugruntowała swą dominującą pozycję w społeczeństwie. Jej członkowie uznali wykształcenie artystyczne za niezbędny składnik swojego splendoru, nie mieli jednak czasu na nużące lekcje rysunku, z drugiej zaś strony nie umieli się pogodzić z brakiem talentu.
Zaradzić temu miały początkowo liczne pojawiające się na rynku urządzenia, pomagające w rysowaniu (camera lucida, Physionotrace, diagraf i inne), ale najlepszym rozwiązaniem okazała się oczywiście fotografia, która stała się ulubionym hobby mieszczaństwa.
Boris von Brauchitsch, „Mała historia fotografii”
(za Shotem podaję.)
(może tylko to: dziś mamy video – i już mniejsze artystyczne ambicje. wystarczy rejestracja – byle „profesjonalna”. a tę daje wyłącznie drogi, markowy sprzęt, prawda?)
no, dobra, to samo u Boy’a:
mieszczaneczka żyła sobie
pielęgnując biale sadło
aż tu na nią jak w chorobie
objawienie Sztuki padło…
nic dodać (do tej samokrytyki)
Categories:
