„Zmierzch Zachodu 2.0…”

– Tymczasem świat zachodni po upadku ZSRR upajał się własnym sukcesem. „Koniec historii i ostatni człowiek” – to tytuł książki Francisco Fukuyamy, która wyszła w 1992 roku. Liberalna demokracja miała być ostateczną formą ustrojową ludzkości i wkrótce opanować cały świat. Ta książka była absolutnym hitem, bo trafiła w intelektualną potrzebę zachodnich elit. Wszyscy się tym zaczytywali i takie myślenie zaczęło obowiązywać. „Nie ma innej drogi niż liberalna demokracja” – pisali publicyści.
I co w tym złego?
Pycha i lenistwo.

    Bogdan Góralczyk (rozm. Grzegorz Sroczyński) Światu zostało pięć lat do wojny? „Amerykanie nie oddadzą roli światowego lidera bez walki”