mego.
jest szósta nad ranem
kobieta ze smartfonem
i w szpilkach
świeci w ciemności
październik
(a) ulica jest pusta
a droga jest prosta
jak cośtam cośtam
…
(koniec.)
mr m.
…
ps.
Świat szybko wypełnia się zombiakami, co dzień nowe dowody (a ten nadesłał Pan Roman S. z dalekiej obczyzny.)
Prosecutors in Brazil’s biggest city have opened an inquiry into a controversial plan to feed poorer citizens and schoolchildren with a flour made out of food close to its sell-by date that critics have described as “human pet food”.
a rano, w PL telewizji jakiejś, Pani (jakaś) zachwalała kupno apartamentów w hiszpanii, nad morzem, nie: to nie była reklama, a opowieść. jak to ona, za namową Męża, się zdecydowała; zabierając tylko szczoteczkę do zębów „…bo tam jest wszystko…”
tylko Milion cośtam cośtam, na nasze, no: jak barszcz.
dobranoc Państwu, żryjcie dalej w spokoju
mr m.






Harry Balls
ja teraz w bliskiej obczyźnie, dawniej w dalekiej.
W wierszu zapomniał pan jednej linijki:
„Shiny, shiny, shiny boots of leather”
makowski
no, wzruszony Porównaniem, ale.
Ale oo, to nie moje progi: My tu = w brzozowych łapciach chodziemy (dziki Wschód).
Harry Balls
Ale możecie zapolować na białego niedźwiedzia na ulicy w zimie.
makowski
nie, bo Reżym (szyszko & goering) wszystkie już wybili.