„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Kręgowi temu w większości bliskie były poglądy lewicowe, stąd ich sympatie do egalitarnego budownictwa blokowego oraz ogromna niechęć do wielkomiejskiej architektury z przełomu XIX i XX wieku, czyli z czasów, gdy Warszawa stawała się metropolią. Niemal wszyscy zapatrzeni byli w modernizm – styl gładki, prosty i pozbawiony wszelkich zdobień, uznawany przez nich za antidotum na secesję. Niechęć środowiska rozciągała się jednak również na realizacje całkiem współczesne: Zygmunt Skibniewski, zafascynowany monstrualnymi założeniami urbanistycznymi, krytykował nawet urbanistykę Gdyni za jej pierzejowy układ zabudowy.
(…)
Zdjęcia i dokumenty nie pozostawiają wątpliwości: tę dzielnicę można było w większości odbudować. Znikła. Całe ciągi wielkomiejskiej zabudowy nadające niegdyś Warszawie jej stołeczny charakter wyburzono również m.in. na ulicy Hipotecznej, Elektoralnej, Chłodnej, w Alejach Ujazdowskich. Rozebrano wiele domów na Marszałkowskiej, którą wzięto na celownik jako symbol „kapitalistycznego miasta”.
Artur Bojarski

Komentarze

4 odpowiedzi do „„Rozkaz: rozebrać Warszawę””

  1. Awatar fieloryb
    fieloryb

    Jestem świeżo po lekturze tej książki. Spora jej część poświęcona jest architekturze Warszawy. Autor ma lekkie pióro, posiadł też umiejętność pisania na przykład w stylu Wiecha i Wańkowicza. Pozycja warta polecenia, opisująca jedną z możliwych, alternatywną historię Polski.

    1. Awatar makowski
      makowski

      no, nie mogę: całe studia Nasz (może Pan Prezydęt nie uważał, zbyt zajęty konspirą, ale ja trochę…) uczyli: nie ma „gdybania…” a tu, w Mojem blogu… no, niemogie.

      1. Awatar fieloryb
        fieloryb

        To „gdybanie” nie jest jedynie sztuką dla sztuki. Pokazuje słabość myślenia: „co by było gdybyśmy byli mocarstwem od morza do morza”. Sygnalizuje jak łatwo stać się silnym krajem na kredyt i jak równie łatwo stracić uprzywilejowaną pozycję w momencie, gdy taki kredyt trzeba zacząć spłacać. Przedstawia Polskę wielonarodową (Polacy, Ukraińcy Żydzi), jako kraj skonfliktowany wewnętrznie. Koniec końców autor nie bierze swoich przypuszczeń z księżyca. Wszystko oparte jest dość solidnie o literaturę przedwojenną i gazety z tamtych czasów.

        1. Awatar makowski
          makowski

          a tymczasem, czytając „gdybanie” — tracimy czas, którego i tak mało, aby poznawać to, co było. doba ma tylko 24, a ja lubię spać, czasem.