Najsłynniejszym wzorem Piketty’ego, który znalazł się w książce jest R>G, gdzie R jest kapitałem, a G – produkcją. Większe oszczędności na starcie pozwalają na większe odsetki bankowe albo większe inwestycje niż produkcja. Zyski z kapitału rosną szybciej niż PKB i płace. Podobno pojawiają się już pierwsze koszulki z nadrukiem R>G (dla snobów ich noszenie z pewnością jest wygodniejsze niż noszenie pod pachą grubej książki).






Harry Balls
O! Przetłumaczyli na polski w końcu?
makowski
w Końcu? a to już był… no, przeoczyłem.
fieloryb
A cóż w tym dziwnego? Kapitalizm jest mistrzem…
…w produkcji kapitału. :-)
makowski
a pan myśli, że to (nadal) jest Kapitalizm?
ps.
„kapitalizm” to był taki etap, gdy gromadzono Kapitał = w celu produkcji. wszystko inne zwane było „lichwą”, to tak upraszczając.
fieloryb
Czy to jest kapitalizm? A owszem. Może jest to kapitalizm w fazie schyłkowej? Może w fazie przejściowej? Zauważmy jednak, że o ile w XIX i częściowo XX wieku kapitał posiadały, gromadziły i zarządzały nim rodziny (o znanych nazwiskach), o tyle dziś bywa (dość często), że własność wielkich firm jest rozdrobniona pomiędzy wielu akcjonariuszy. Coś niedobrego chyba stało się z odpowiedzialnością, jaka stoi za tak wielkimi pieniędzmi, którymi ktoś zarządza, właściwie w imieniu nie wiadomo kogo.
Co do lichwy… W najnowszym Dużym Formacie jest wywiad z szefem mBanku. Na zaczepne, reporterskie pytanie o kredyty mieszkaniowe we frankach odpowiedział on (cytuję z pamięci): „gdyby nie one, nie mieli byśmy boomu mieszkaniowego i więcej Polaków wyjechałoby na Zachód”.
P.S.
Blogowe komentarze i filtry antyspamowe, chyba zaczęły działać.
fieloryb
Coś bez związku, ale…
makowski
„za mniej więcej 20 lat…”
Nikt się nie myli częściej, jak futuryści.
fieloryb
Ma Pan (częściowo) rację… Mądre głowy, przed wynalezieniem silnika spalinowego i samochodu, wieszczyły, że ulice Paryża będą nieprzejezdne z powodu ogromnej ilości nawozu końskiego. Wszak nie można było sobie wyobrazić innego pojazdu, jak napędzanego siłą zwierząt.
Jednak jest w nas, ludziach naturalny pęd, potrzeba do oswajania przyszłości. Przewidywania punktów stycznych z tym, co dziś trwoży, tumani, przestrasza… Może właśnie dlatego wiele czarnych scenariuszy się nie sprawdziło lub sprawdziło się w niewielkim stopniu, bo mieliśmy dość wyobraźni aby im zapobiec zawczasu.
makowski
ja się nie znam. znam tylko Experymet z Małpą & Giełdą.