12 thoughts on “1 listopada: najbardziej polskie Święto w świecie”
Ładnie tam u Was.
też mi się podoba.
Polacy pielęgnujący klęski to przebrzmiała pieśń.
Polacy z innymi narodami to film, który właśnie odgrywamy.
Coraz więcej zagranicznych numerów w miasteczku.
Coraz mniej młodych. Dwa a może trzy pokolenia wymiatają się z życiorysu k-raju.
Osobiście cieszę się z tego. Nowy, wspaniały świat w zasięgu ręki.
Rachunki, rozwody, globalna, coraz mniejsza wiocha, wielki brat(ek). Tylko wybierać coraz trudniej. Tylko śmierć jeszcze prawdziwa. Przynajmniej na razie. Póki nie odbiorą jej naukowcy lub jak kto woli – historia…
No nadal paw Europy i nikt nie popatrzy jak inni nas widzą, a widzą jak dziwactwo.
inni? mnie martwi, jak Ja = się widzę, co mnie inni.
Cza wytapetować ściany lustramy.
Typowego mieszkańca dowolnego kraju typowy mieszkaniec innego kraju obchodzi tyle co nic. Więc nie ma nad czym się rozwodzić Panie H.B.
…no, chyba że to Dziewczynka (+18 powiedzmy). to wtedy obchodzi, nawet jak typowa. (a niekiedy szczególnie wtedy.)
z tymi numerami to przesada. dziś na Murach (nie runęły jeszcze) widziałem sporo szprejem namalowanych. Nowych, naszych polskich. i od razu łatwiej znaleźć coś w blokowisku.
Do Trójmiasta się płynie. Ewentualnie leci. Potem taksówka, kolej miejska.
A kiedyś był podobno nawet wodolot, do kołobrzegu czy do słupska bo mnie się myli… (a może tylko na Chel?)
Ładnie tam u Was.
też mi się podoba.
Polacy pielęgnujący klęski to przebrzmiała pieśń.
Polacy z innymi narodami to film, który właśnie odgrywamy.
Coraz więcej zagranicznych numerów w miasteczku.
Coraz mniej młodych. Dwa a może trzy pokolenia wymiatają się z życiorysu k-raju.
Osobiście cieszę się z tego. Nowy, wspaniały świat w zasięgu ręki.
Rachunki, rozwody, globalna, coraz mniejsza wiocha, wielki brat(ek). Tylko wybierać coraz trudniej. Tylko śmierć jeszcze prawdziwa. Przynajmniej na razie. Póki nie odbiorą jej naukowcy lub jak kto woli – historia…
http://www.youtube.com/watch?v=yubhIAtOBL8
No nadal paw Europy i nikt nie popatrzy jak inni nas widzą, a widzą jak dziwactwo.
inni? mnie martwi, jak Ja = się widzę, co mnie inni.
Cza wytapetować ściany lustramy.
Typowego mieszkańca dowolnego kraju typowy mieszkaniec innego kraju obchodzi tyle co nic. Więc nie ma nad czym się rozwodzić Panie H.B.
…no, chyba że to Dziewczynka (+18 powiedzmy). to wtedy obchodzi, nawet jak typowa. (a niekiedy szczególnie wtedy.)
z tymi numerami to przesada. dziś na Murach (nie runęły jeszcze) widziałem sporo szprejem namalowanych. Nowych, naszych polskich. i od razu łatwiej znaleźć coś w blokowisku.
Do Trójmiasta się płynie. Ewentualnie leci. Potem taksówka, kolej miejska.
A kiedyś był podobno nawet wodolot, do kołobrzegu czy do słupska bo mnie się myli… (a może tylko na Chel?)