Tak było dokont nie sprubował wejś w swoje progi domoswa swego oras poślubjonej wprawje i w Bogu rzony Krystyny. Jusz ona mu pszywruciła prawdziwy poglont na jego osobę. (Nendzny.)
Powrót Boraksa (+ marnotrawnego).
Categories:
5 thoughts on “Powrót Boraksa (+ marnotrawnego).”
Comments are closed.

ps.
nie na temat, ale.
(z komentarzy oczywi. w normalnych textach nie ma wiele.)
O Krystamatko!
Oras posdrawiam.
Sała pszyjemność po.
Mię urzędniczka ostatnio poradziła abym w celu załatwienia sprawy udał się do polskiego konsulatu w Lądynie albo w Polsce. Ale to podkarpacie, ludzie prości.
i tak dobrze, że (już) wiedzą, że jest takie Miasto „Lądyn” (oraz „polska”).