18 thoughts on “„stoit statuja”. (a w mjesto uja wisit granata…)”
Lisa Simpson?
Lisa Bohater
„Niemal do każdego z nas zapuka pan z elektrowni i wymieni licznik prądu. Firmy będą wiedziały, kiedy idziemy spać, jaki mamy sprzęt w domu i kiedy jeździmy na wakacje. Operacja ta zaczyna się właśnie w Warszawie – donosi „Gazeta Wyborcza”. ”
Wsiadam na rower i dymam na dynamie ;-)
Gówienko z czerwienią jako tło?flaga? Obraża Pan Hamerykanów?
To wszystko, co mam w tej sprawie do powiedzenia i odmawiam komentarzy, nie zaprzeczając i nie potwierdzając z ostrożności przed- i Po-procesowej…
Masz Pan rację z tą ostrożnością, monitoring zamontowali nawet na cmentarzu. Teraz to i po śmierci człek musi cicho być.
„To jeszcze nie koniec rewelacji. Z książki Greenwalda i opublikowanego w niej wykresu wynika, że w Polsce służby specjale były w stanie podsłuchiwać 3 miliony rozmów telefonicznych dziennie. Podsłuchiwany był więc nie tylko Bliski Wschód, ale również mieszkańcy i obywatele Polski. Ciekawe, czy również odbywało się to za przyzwoleniem naszych władz”
Z powodu braku zaufania do (autocenzura) utwór pod tytułem Totalna Inwigilacja zostanie nadany w (autocenzura).
ja tam nie mam (+ już, niestety) nic-do-ukrycia, buu…
Witamy w klubie totalnie zmonitorowanych. ;-) Czy wzorem IPN-u będzie można w amerykańskiej NSA sprawdzić w przyszłości nośniki pamięci z danymi na swój temat? Otrzymać metadane na swój temat oraz dane agentów, którzy zajmowali się nami? Kogo pociągnie się do odpowiedzialności, jeśli okaże się, że za wszystkim nie stoi żaden wścibski człowiek a jeno sztuczna yntelygencja ;-). Czy NSA może podpowiedzieć Xińskiemu, że żona go zdradza? A może wie gdzie położyłem 100 złotych?
Śladu odpowiedzi.
Drodzy Moiu und szanowni, spoko: już lem st. to opisał: „pamiętnik znaleziony w wannie” (linki nawet w tem blogu.)
Ja też nie mam – chcą słuchać jak się onanizuję do głosu panienki z sex numeru – niech słuchają zboczone służby jebane.
2gi.
(cyt.)
makowski
Panie, Panowie i Wy, kol. Orliński:
też nie podzielam „strachu przed inwigilacją” (to rodzaj paranoi, jak niefachowo sądzę)
– ale nie wylewajcie Służb z kąpielą. od tego one są, coby zbierać informacje.
(Nie trzeba do tej wiedzy Orwella, wystarczy „Pamiętnik znaleziony w wannie” st. lema). oni („ONI”) zbierają wszystko; ten typ tak ma.)
a że z tego „wszystkiego” = niewiele wynika… cóż.
już od dawna wiadomo, że FAKTÓW = jest Za Dużo. gorzej z interpretacjami.
(kon. cyt.0
Jestem ci3ciem
Zbieram śmiecie
Za pieniądze
Podatkowe
Zbieram dane
Osobowe :-)
i powtarzam: niech Se zbiera. mam go w Du.
(a najlepiej — niech zadzwoni, umówi się, pójdziemy na piwo, postawi — to powiem: ja Wszystko wyśpiewam Panowie… mam w […] wiadomo: Prywatność. to mit.)
Mnie intryguje ile państwa wydają na podsłuch. Ile z tych informacji to zwyczajny szum, nie wart wydanych pieniędzy? Jak broniona jest prywatność obywateli? Czy zbierane informacje nie są spożytkowane przez osoby/firmy trzecie? Jak i (jeśli) czy władza na podstawie zbieranych danych manipuluje opinią publiczną? Dlaczego jedno państwo pozwala drugiemu szpiegować na swoim terenie?
Może Pana MRM nie grzeje ani nie ziębi co władza wie o nim, ale władza, żeby coś wiedzieć wydaje pieniądze, które MRM wpłacił w formie podatków. To jest irytujące poniekąd. Prowadzi do odruchowego braku zaufania. Oraz (w przypadkach granicznych) do obopólnej paranoi i nieufności.
tak, te po Datki ode mnie — bolą; choc ja mało zarabiam, ostatnio. no to mało (po) daję, Narodowi, zdajarajca.
Lisa Simpson?
Lisa Bohater
„Niemal do każdego z nas zapuka pan z elektrowni i wymieni licznik prądu. Firmy będą wiedziały, kiedy idziemy spać, jaki mamy sprzęt w domu i kiedy jeździmy na wakacje. Operacja ta zaczyna się właśnie w Warszawie – donosi „Gazeta Wyborcza”. ”
Wsiadam na rower i dymam na dynamie ;-)
Gówienko z czerwienią jako tło?flaga? Obraża Pan Hamerykanów?
To wszystko, co mam w tej sprawie do powiedzenia i odmawiam komentarzy, nie zaprzeczając i nie potwierdzając z ostrożności przed- i Po-procesowej…
Masz Pan rację z tą ostrożnością, monitoring zamontowali nawet na cmentarzu. Teraz to i po śmierci człek musi cicho być.
„To jeszcze nie koniec rewelacji. Z książki Greenwalda i opublikowanego w niej wykresu wynika, że w Polsce służby specjale były w stanie podsłuchiwać 3 miliony rozmów telefonicznych dziennie. Podsłuchiwany był więc nie tylko Bliski Wschód, ale również mieszkańcy i obywatele Polski. Ciekawe, czy również odbywało się to za przyzwoleniem naszych władz”
Z powodu braku zaufania do (autocenzura) utwór pod tytułem Totalna Inwigilacja zostanie nadany w (autocenzura).
ja tam nie mam (+ już, niestety) nic-do-ukrycia, buu…
Witamy w klubie totalnie zmonitorowanych. ;-) Czy wzorem IPN-u będzie można w amerykańskiej NSA sprawdzić w przyszłości nośniki pamięci z danymi na swój temat? Otrzymać metadane na swój temat oraz dane agentów, którzy zajmowali się nami? Kogo pociągnie się do odpowiedzialności, jeśli okaże się, że za wszystkim nie stoi żaden wścibski człowiek a jeno sztuczna yntelygencja ;-). Czy NSA może podpowiedzieć Xińskiemu, że żona go zdradza? A może wie gdzie położyłem 100 złotych?
Śladu odpowiedzi.
Drodzy Moiu und szanowni, spoko: już lem st. to opisał: „pamiętnik znaleziony w wannie” (linki nawet w tem blogu.)
Ja też nie mam – chcą słuchać jak się onanizuję do głosu panienki z sex numeru – niech słuchają zboczone służby jebane.
2gi.
(cyt.)
makowski
Panie, Panowie i Wy, kol. Orliński:
też nie podzielam „strachu przed inwigilacją” (to rodzaj paranoi, jak niefachowo sądzę)
– ale nie wylewajcie Służb z kąpielą. od tego one są, coby zbierać informacje.
(Nie trzeba do tej wiedzy Orwella, wystarczy „Pamiętnik znaleziony w wannie” st. lema). oni („ONI”) zbierają wszystko; ten typ tak ma.)
a że z tego „wszystkiego” = niewiele wynika… cóż.
już od dawna wiadomo, że FAKTÓW = jest Za Dużo. gorzej z interpretacjami.
(kon. cyt.0
Jestem ci3ciem
Zbieram śmiecie
Za pieniądze
Podatkowe
Zbieram dane
Osobowe :-)
i powtarzam: niech Se zbiera. mam go w Du.
(a najlepiej — niech zadzwoni, umówi się, pójdziemy na piwo, postawi — to powiem: ja Wszystko wyśpiewam Panowie… mam w […] wiadomo: Prywatność. to mit.)
Mnie intryguje ile państwa wydają na podsłuch. Ile z tych informacji to zwyczajny szum, nie wart wydanych pieniędzy? Jak broniona jest prywatność obywateli? Czy zbierane informacje nie są spożytkowane przez osoby/firmy trzecie? Jak i (jeśli) czy władza na podstawie zbieranych danych manipuluje opinią publiczną? Dlaczego jedno państwo pozwala drugiemu szpiegować na swoim terenie?
Może Pana MRM nie grzeje ani nie ziębi co władza wie o nim, ale władza, żeby coś wiedzieć wydaje pieniądze, które MRM wpłacił w formie podatków. To jest irytujące poniekąd. Prowadzi do odruchowego braku zaufania. Oraz (w przypadkach granicznych) do obopólnej paranoi i nieufności.
tak, te po Datki ode mnie — bolą; choc ja mało zarabiam, ostatnio. no to mało (po) daję, Narodowi, zdajarajca.