„Obywatele…” to jest Peerel „stoit statuja”. (a w mjesto uja wisit granata…)

„stoit statuja”. (a w mjesto uja wisit granata…)



Statuja-1944-2014-ver02

18 thoughts on “„stoit statuja”. (a w mjesto uja wisit granata…)”

  1. „Niemal do każdego z nas zapuka pan z elektrowni i wymieni licznik prądu. Firmy będą wiedziały, kiedy idziemy spać, jaki mamy sprzęt w domu i kiedy jeździmy na wakacje. Operacja ta zaczyna się właśnie w Warszawie – donosi „Gazeta Wyborcza”. ”

    Wsiadam na rower i dymam na dynamie ;-)

  2. To wszystko, co mam w tej sprawie do powiedzenia i odmawiam komentarzy, nie zaprzeczając i nie potwierdzając z ostrożności przed- i Po-procesowej…

    1. Masz Pan rację z tą ostrożnością, monitoring zamontowali nawet na cmentarzu. Teraz to i po śmierci człek musi cicho być.

      1. „To jeszcze nie koniec rewelacji. Z książki Greenwalda i opublikowanego w niej wykresu wynika, że w Polsce służby specjale były w stanie podsłuchiwać 3 miliony rozmów telefonicznych dziennie. Podsłuchiwany był więc nie tylko Bliski Wschód, ale również mieszkańcy i obywatele Polski. Ciekawe, czy również odbywało się to za przyzwoleniem naszych władz”

        1. Z powodu braku zaufania do (autocenzura) utwór pod tytułem Totalna Inwigilacja zostanie nadany w (autocenzura).

            1. Witamy w klubie totalnie zmonitorowanych. ;-) Czy wzorem IPN-u będzie można w amerykańskiej NSA sprawdzić w przyszłości nośniki pamięci z danymi na swój temat? Otrzymać metadane na swój temat oraz dane agentów, którzy zajmowali się nami? Kogo pociągnie się do odpowiedzialności, jeśli okaże się, że za wszystkim nie stoi żaden wścibski człowiek a jeno sztuczna yntelygencja ;-). Czy NSA może podpowiedzieć Xińskiemu, że żona go zdradza? A może wie gdzie położyłem 100 złotych?

              Śladu odpowiedzi.

            2. Ja też nie mam – chcą słuchać jak się onanizuję do głosu panienki z sex numeru – niech słuchają zboczone służby jebane.

  3. (cyt.)
    makow­ski
    Panie, Pano­wie i Wy, kol. Orliń­ski:
    też nie podzie­lam „stra­chu przed inwi­gi­la­cją” (to rodzaj para­noi, jak nie­fa­chowo sądzę)
     – ale nie wyle­waj­cie Służb z kąpielą. od tego one są, coby zbie­rać infor­ma­cje.
    (Nie trzeba do tej wie­dzy Orwella, wystar­czy „Pamięt­nik zna­le­ziony w wan­nie” st. lema). oni („ONI”) zbie­rają wszystko; ten typ tak ma.)
    a że z tego „wszyst­kiego” = nie­wiele wynika… cóż.
    już od dawna wia­domo, że FAKTÓW = jest Za Dużo. gorzej z interpretacjami.
    (kon. cyt.0

    1. Jestem ci3ciem
      Zbieram śmiecie
      Za pieniądze
      Podatkowe
      Zbieram dane
      Osobowe :-)

      1. i powtarzam: niech Se zbiera. mam go w Du.
        (a najlepiej — niech zadzwoni, umówi się, pójdziemy na piwo, postawi — to powiem: ja Wszystko wyśpiewam Panowie… mam w […] wiadomo: Prywatność. to mit.)

        1. Mnie intryguje ile państwa wydają na podsłuch. Ile z tych informacji to zwyczajny szum, nie wart wydanych pieniędzy? Jak broniona jest prywatność obywateli? Czy zbierane informacje nie są spożytkowane przez osoby/firmy trzecie? Jak i (jeśli) czy władza na podstawie zbieranych danych manipuluje opinią publiczną? Dlaczego jedno państwo pozwala drugiemu szpiegować na swoim terenie?

          Może Pana MRM nie grzeje ani nie ziębi co władza wie o nim, ale władza, żeby coś wiedzieć wydaje pieniądze, które MRM wpłacił w formie podatków. To jest irytujące poniekąd. Prowadzi do odruchowego braku zaufania. Oraz (w przypadkach granicznych) do obopólnej paranoi i nieufności.

          1. tak, te po Datki ode mnie — bolą; choc ja mało zarabiam, ostatnio. no to mało (po) daję, Narodowi, zdajarajca.

Comments are closed.