No i pupa – westchnął Wódz, wpadając z samego rana, dziarskim, nadal jeszcze sportowym krokiem do gabinetu. – Będzie pluła nam w twarz – dodał, już nieco mniej rozbawiony, przewidując, jaką dominową sekwencję ten dzień zapowiada.
    Bowiem rzeczywistość niosła z sobą wiele ciężarów. I wrzucała je na barki spracowane. Po pierwsze za chwilę miały przybyć Smoki, po coroczną daninę z Dziewic, Cygar i Zegarków. A tradycyjna ceremonia na sypiącym się od lat Stadionie nie budziła już takiego entuzjazmu Ludu, jak dawniej. Wrogów dookoła, czających się perfidnie w niezbyt czasem zakrytych ukryciach – już nawet nia liczył. I nawet zwyczajowa poranna lektura „Pamiętniczka Królewny”, która od zawsze poprzedzała nawet pierwszą kawę – Triple Gold oczywiście, innej do ust nie brał – dziś nie poprawiała nastroju…
    Za oknami komnat biurowych Pałacu powoli wzbierał nieprzyjemny szum Smoczych skrzydeł.

cdn.

na-linii-SKM-zaspa-2013-09

19 Odpowiedzi do “Smoki na emeryturze. Bajka ludowa”

  1. Ela La
    a to Pan Józef widział? „Znaleźli bentleya w dziupli na Podkarpaciu” // u Pana Mariana.

    Józef Cukier
    od razu nastąpiua puprawa sytuacji, dzisiaj bętleje, jutro szczęście się znajdzie, krowy znów zaczną się cielić, a ziemia wczoraj jałowa wyda plon

    Ela La
    Krasnal ma MOC

    Józef Cukier
    zaraz krasal, jarek jest tylko 3 cm niższy od Pasterza Zielonej Wyspy

  2. Trupek. (twarz na trupku konkretnie. Twarz na twarzy Trupka, jeśli Pan tak dokładnie pyta. dwie twarze, żadnej pupy.)

  3. eye_of_ra

    Najgorsze jest to, że po 4-5 latach kiedy jeszcze rodzice namawiali – wróć, może jakoś będzie, może coś się uda, jakaś praca, jakieś godne życie itp teraz już nawet nie namawiają. A wręcz odradzają jakikolwiek powrót. Gdybym miał w rodzinie UBeków, SBeckiego prokuratora, POwskiego burmistrza lub tym podobnego złodzieja miałbym jakieś perspektywy. Niestety – w rodzinie mam wyłącznie uczciwych i sam też jestem uczciwym człowiekiem. Dlatego Polska już nie jest dla mnie. Nie po tym co stało się z nią w ostatnich latach. Teraz mimo, że wkurzony to jednak luźno podchodzę do kolejnych afer, złodziejstwa, nepotyzmu. Nie mój cyrk nie moje małpy. Nie z moich pieniędzy ani podatków różnoracy szemrani biznesmeni i POlitycy dorabiają się fortun. Gdybym jednak musiał tam ponownie mieszkać to szlag by mnie chyba dawno trafił na widok tego co się dzieje w Polsce. Do tego ta dobijająca chamska, bezczelna i zafałszowana do nieznanego poziomu propaganda mówiąca jak to jest dobrze a nawet jeszcze lepiej, jak to Polska jest chwalona jako świetny przykład poradzenia sobie z kryzysem, jak to wskaźniki idą do góry itp nonsensy. Miarą podejścia państwa do człowieka i odwrotnie niech będzie to, że w ciągu 9 lat emigracji urzędnika państwowego widziałem na oczy raz. I to dlatego, że sam miałem sprawę. Sorki panowie od zielonej wyspy – waszych bilionów długu nie będę spłacać. Moja rodzina i dzieci też nie. Do rodziców staram się jeździć tak często jak możliwe. Za krajem też tęsknię ale nie mam ochoty być traktowany jak śmieć całe życie dlatego, że nie urodziłem się oszustem, złodziejem, kanciarzem czy POlitykiem. Tacy z Polski nie wyjeżdżają, uczciwi, ambitni i chcący normalnie żyć niestety już dawno wyjechali. I w 90% nie wrócą.
    Ponad dwa miliony Polaków wyjechały z kraju. Pozostawili za sobą tęskniących rodziców. „Czekamy i płaczemy”. Zdjęcia agencji Reutera

    1. Zróbcie galerię dzieci ze zdjęciami rodziców, którzy nie wyjechali, ale wychodzą do pracy o szóstej rano, a wracają o ósmej wieczorem. Ile to milionów?
      Czekamy i płaczemy…

  4. A może jakiś Szewczyk Dratewka?byłoby i z hukiem i optymistycznie…Oboje pobrali się i zamieszkali w zamku.

    1. „to niesłuszne strajkować i demonstrować” – mówią właśnie, Massowo, w tewał (tzw.) Politycy (tzw. postsolidarnościowi).

Komentarze są wyłączone.