Jeździł do Rosji ubezpieczać poradziecką flotę. Ku swojemu zaskoczeniu odkrył, że świat ubezpieczeń wciąga go równie, a może jeszcze bardziej niż teatr.
z cyklu: jak Ciekawi Ludzie na radzieckich pancernikach pną się po schodach kariery.
10 thoughts on “z cyklu: jak Ciekawi Ludzie na radzieckich pancernikach pną się po schodach kariery.”
Comments are closed.


Propaganda to siła.
Nasze OFE w niczym nie ustępują OFE rosyjskim, a nawet je przewyższają.
Polaku! Czy zapaliłeś już dzisiaj świeczkę?
Jak nie to szybciutko, szybciutko…
Moja Pani Doktor od przedmiotu, którego nazwy już dawno nie pamiętam twierdziła, że początki cywilizacji jaką dziś znamy = pismo i podstawy liczenia powstawały, kiedy ludzie zaczęli znosić do świątyń dary. Trzeba je było policzyć i opisać. Dopiero później okazało się, że z tego da się sztukę robić. Oraz matematykę. A także ubezpieczenia.
Wszyscy macie rację. idźcie, Ubezpieczenie spełnione…
Mr. Z UBezpieczenia
Losu Pan nie oszukasz…
los płata figle (a. na loterii)
Prasówka (internetówka?) tendencyjna. Z-dziś:
1.
Źródło.
Zaprawdę, Ameryka to technika – surfować po terenie (stałym) miasta i do tego mieć rekiny, które potrafią przenosić się z wody na ląd…
2.
Źródło.
Oczywi nie nasze MSZ, nie nasze… Nasze trwa na straży. I ma trwać! Oraz nic nie wypycha.