mało hałasu o nic.

tytuł nie jest Oryginalny oczywiście. jak ja.
a wracając do Stolnicy: ktoś tam…

    (nb. straszne miasto: w tle: nieustająco czuję — może z przewrażliwienia lub czegośtam — promieniowanie Tła [zwrot nie mój, a chyba TL jednak] — tj. chamstwa, a w tym Nowobogactwa, wiochy, remizy, Korporacji, kasy, konformizmu & na strzeżonych w osiedlach giga-telewizorów)

…mnie zapytał: czy stale już będę się zajmował tym, czym się zajmuję.
a czym ja się zajmuję? spytałem dowcipnie (lub starotestamentowo).
no… pijakami i narkomanami.
To prawda. ale czym mógłbym się ewentualnie zajmować, zamiast?
– … (= cisza.)
no to Dobranoc Państwu.

12 myśli na temat “mało hałasu o nic.

    1. nie. (oni robią w Zbawieniu, tak na marginesie.)
      ja robię w Historji — a ona tylko o narkomanach i Pijakach coś ciekawego opowiada; bogdyż o innych (= Normalnych) = to tylko wojny, rzezie, pławienie Czarownic & kryzys gospodarczy und Lehman Sachs bros.

                  1. to prawda.
                    morfologia Bajki to zresztą bardzo ciekawa sprawa. choć radziecka (tak jakby).

                    Zauważy również, że bohaterowie bajek magicznych nie są zupełnie wymienni. Nie można bowiem wymienić Baby Jagi na królewnę, ale można za to wymienić ją na smoka, czy wiedźmę…

                    lub Ambonę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.