Więcej takich rewolucji, chciałoby się powiedzieć, gdyby nie to, że jednocześnie ta grzeczna rodzima wielość budzi lęk. Jak z nią rozmawiać, skoro nie ma formalnej reprezentacji? (…)
Media są równie bezradne, jak politycy. Wielość nie jest przecież tematem, potrzebni są bohaterowie…
(…) To silne i nieoczekiwane w swej formie objawienie się autentycznej opinii poza dotychczasowymi kanałami komunikowania jest symptomem głębokiego kryzysu sfery publicznej. (…)
Dziś sfera publiczna uległa komercjalizacji, główną i oczekiwaną formą uczestnictwa osób prywatnych w życiu publicznym stała się konsumpcja.
Edwin Bendyk
„Wielość, tłum, opinia”
tak:
bierzcie i idźcie.
(do marketu tam jest bowiem stadion narodowy który za Was bedzie otwarty i zalesiony na chwałę…)

………………..
ps.
…dzięki dłuższej pracy (…) przybędzie ponad 300 tysięcy nowych miejsc pracy. Na zmianach zyska też budżet państwa.”
vs.
Jacek Rostowski w „Faktach po Faktach” w TVN24 stwierdził, że zmiany w systemie emerytalnym nie „spowodują żadnego zasadniczego poprawienia się sytuacji finansów publicznych„
to zyska czy nie, bo mnie się myli.

dialektyka panie, dialektyka
ciekawe pytanie zadaje też RMF24:
tak: dzięki zwiększonym wpływom do budżetu ilość Miejsc Pracy wzro.
Dialektyka? a to co Pan na to…
strajk włoski w Ministerstwie?
U nas nie ma rewolucji, u nas są POWSTANIA.
Powstylucje (są wesołe).
I muszą cenę telewizorów urzędowo podnieść (d. kiełbasy).
Ja chcę prostoty i krystalicznej jasności. Pan mi każesz myśleć.
ja? ja?!? ja nic nie mogę (= jak Władza.)