…a tu Trzeba budować Autostrady czy Stadiony, bo mnie się.

    (…) to ja tyle.
    acha, oglądałem kiedyś „casanovę” felliniego, o 3 (do 6:3o bo 3,5h prawie film) nad ranem na Konfrontacjach w kinie „moskwa” prawie przysypiając.
    jak we śnie znaczy…
    a więc.

mimimbla
Trzecia rano to bardzo odpowiednia godzina na oglądanie Felliniego. Wzmacnia aspekt oniryczny…
Może otworzymy kino? Dla porzuconych kochanków, alergików na światło słoneczne i tych którzy boją się spać. Usadzi się ich na co drugim siedzeniu, da koce. Będziemy im puszczać „nocny tramwaj” i Priit’a Pärn’a gdy się znużą tym pierwszym…
(…)

Na co do kina
do kina?!? na Balkon; (albo Basen, bo.)
w niesłusznym kinie „moskwa„.



………………..
ps.
a skoro Lud — chce Konkretów; i abym pisał Zrozumiale:

    Joanna Olech read an article on The Guardian.
    (i szaruje go w facebooku)
    It’s a bad time to be young and Polish

droga Joanno
(gdyż znam Ją od Jej 1szego Dziecka prawie…)
– nie przeczytam, bo:
A.
czy jest w tym texcie coś, czego nie wiem? (nie sądzę)
B.
czy kiedykolwiek —
(no, może poza kilkoma latami 20. lecia między IIww ojennego [chyba])
— było inaczej?
C.
czy Twoje, droga Joanno Dzieciństwo i Lata Młodzieńcze (i dalsza Kariera) — były aż tak męczące? naprawdę…? tak: szczerze i Po Starej Znajomości…
………………..
(ja wiem: każdego Nieszczęścia są najgorsze a Miłość i w sieni oraz Tragedia na Salonie (gdy kawioru zabraknie…)

A choć sie czasem trafi zgrzyt,
Nie ubarwiony słów finezją —

………………..
zgrzyt jest Poezją (albo Autostradą, gdyż mnie się do d. wszystko.)

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

7 komentarzy

  1. Starym polakiem być, jest również przesrane bo to parszywe sarmacko-rosyjskie DNA Nrodowe nie zanika z wiekiem.
    I kto to jest Fellini?

  2. Pocztówki ze Starości.

  3. od Dziecka się starzejemy.

  4. I dobrze. Dzieciństwo jest nudne. I niebezpieczne.

    • …a Dzieci śmierdzą.
      i Brudzą.
      (i Kosztują i dają marne ROI.)

  5. A mnie jeszcze bardziej podoba się logo pana Makowskiego.

  6. Eee, jakoś nie mogę tu skomentować.

    Ooo! I traków baków już tu nie widzę i nie słyszę ;)

    Pozdrawiam serdecznie