…bo kluby zostały przejęte przez władze…
(lub w komentarzach tam.)
i ten temat wartoby… nie, nie warto. po co to komu. Jest tak kulturalnie… (a Pan tu.)

…bo kluby zostały przejęte przez władze…
(lub w komentarzach tam.)
i ten temat wartoby… nie, nie warto. po co to komu. Jest tak kulturalnie… (a Pan tu.)

Comments are closed.
I tylko pozostaje ze smutkiem stwierdzić, że definicje już nie te co dawniej. Goebelsowi by się nawet pizdoletu nie chciało odbezpieczać.
Dwa sztandarowe kluby zarządzane przez zsyp we wro też poszły się j…bać. Pałacyk jest centrum niczego a zsypowcy (czy to co się uwłaszczyło) czerpią profity z wynajmu. Index wykończylo sluszne skrzydło organizacji stuwemckich. Ale też nikt specjalnie nie placze, bo klubów prawie tyle co aptek i asortyment też czasami podobny tyle że bez recepty
a będzie jeszcze Bardziej.
i nie dlatego, że to Władza jest Zła.
po prostu, coraz fajniej być Nolajfem. mam w domku jutuba, mam książkę (np. Pańską), to po co mam gdziekolwiek wychodzić?
i tak i nie. Popyt można kreować, do pewnego stopnia oczywiście… (a po Trzeby rozbudzać — lub nie.)