Warsaw Up (rising)

O dynamicznym rozwoju branży luksusowej mówi się w Polsce już od kilku lat. Jej rozwój jest ściśle związany z coraz większą mocą nabywczą Polaków, rosnącą liczbą milionerów oraz osób bogatych, zamożnych i aspirujących

(znaczy: nie mam racji; jak zwykle. jest Dobrze, a nawet Lepiej.)

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

13 komentarzy

  1. brand new world

  2. U na to se można nakupić luksusu i tak ulic i chodników nie odśnieżą w zimie. Cza z luksusami w chałupie siedzieć.

  3. a u nas bułka to luksus

    • makowski

      nie. bułki są (= u nas) na kole — na talony z pomocy społecznej. (wymienialne pod sklepem społem na żywą.)

  4. Ja to jak se bułki na śniadanie kupie (kupię?) to jest luksus , gdzie mi tam jakie (jakieś?) Warszawy…

  5. ach, czepiasz sie Pan. To że chłop se zległ nie znaczy, ze nie żyje w luksusie. Może znudzony już?

    • makowski

      ja to mam Od Dziecka. (tylko wtedy się czepiałem Tramwajów.)

  6. nie bój, nie bój, przyjdzie i wyrówna (=kieszenie):
    „Przypominam, że w Polsce 12 tys. osób ma dochody powyżej 1 mln zł rocznie. Możliwości jest wiele – enigmatycznie odpowiedział Kaczyński.”

    • pat-Riot

      • makowski

        pat i Idjot.
        (ale ciii… gdyż Pan vontrompka znów nas skarci; za Pesymizm, Defetyzm i Wstrzymywanie w Marszu Ku. świetlanej, wiadomo.)