„Obywatele…” beat generation (tak, już widzę – moje własne – Błędy ;) ale może było warto…

(tak, już widzę – moje własne – Błędy ;) ale może było warto…






(ach, i dla formalności: błędy korygować + informacje wzbogacać będziemy [= chcieli] — na stronie jarocinfestiwal.com; którą po to właśnie zarejestrowaliśmy: Wydawnictwo i ja… Stare idzie – w albumie; Nowe Jedzie = w nowych mediach. papier niby odchodzi – ale 2 kg Albumu, zrobionego w szalonym tempie 3 mniej więcej miesięcy, pomijając prace, wykonywane przez wielu ludzi; a na końcu Konrada i niżej podp. — przez lata… otóż 2 kg Albumu = robi wrażenie. nawet na mnie, cyniku i tym, no…)

15 thoughts on “(tak, już widzę – moje własne – Błędy ;) ale może było warto…”

  1. Taką definicję formułuje Konrad Wojciechowski, współautor „Pokolenia J8″ – imponującej księgi, dokumentującej złote lata festiwalu. W księgarniach znajdziemy 15 lipca – w pierwszym dniu tegorocznej edycji.

    Oczywiście nie jest to przypadek. Reaktywowany 6 lat temu festiwal w nowej rzeczywistości poradził sobie tylko dlatego, że stanął za nim twardy elektorat w postaci pokolenia J8, które właśnie wychowuje kolejną generację dzieci polskiego rocka… (…) W dobie analfabetyzmu i robienia muzyki z gotowych półproduktów, Jarocin znów jest oazą autentyzmu, nawet jeśli ciągle nieco siermiężnego…

  2. ale z płótnem i kartonem to pan poszedł bajecznie – wygląda (na zdjęciu) jakby introligatorzy ręcznie oprawiali ;)

        1. a ludzie się dziwią, że Ksiażki drogie; jak śledzi nie ma w co pakować; od czasu likwidacji „kraju rad” (dobra kreda Panie była…)

    1. tak, ponoć rock na bagnie walczy o przetrwanie… (ale ja wystawiam nosa poza warszawę — raz na 2 lata = do jarocina. no to.)

Comments are closed.