31 thoughts on “idę na Miasto: ale trochę się boję…”
a, bo Pan Tatar.
z jajem.
(ha ha ha)
już wylęgnięte chyba.
Panie, spammaszyna zjadła mi PIERWSZY komentarz, cały dowcip Diabli wzięli.
przyjdzie makowski i wyciągnie (spammaszynie z gardła)
jaki Komentarz taka re. (D. akcja)
masz Pan współczucie chumoru
Humor albo się ma, albo się nie ma.Jak się nie ma, znaczy Aj Qiu szwankuje,zreperować
się nie da.No i bryndza.
A detalicznie chodzi o poczucie humoru.Czy się ma to poczucie.
czucie vs. Szkieuko und oko
to ja tyż pojde w miasto
już wróciłem. pan Dentysta powiedział, że mam dobre Geny i że mogę spoko za pół roku do niego wpaść na pogawędkę. i wziął za to 120.
(= wiedziałem, że trzeba się bać; o Kasę a nie o Zdrowie…)
Ja byuem wczoraj.
Dziś tyż byuem.
Wszędzie – panie – te Rrreklamy. I – panie – drogi Rrrozryte. To nie byuo wasze miasto, ale spróbujcie sobie szanowni współpiśćcy wyobrazić ogrom utrapienia. Człowiek idzie, ma ochotę perypatetycznie pomedytować a tu – RUM!, WUM!! GHRUM!!! Paczy, a tu: Kup, Rób, Drób!!! Normalnie, panie, chwili spokoju. ehhhhhh
A nie lepiej – panie się pytam – nam byuo w jaskiniach???
nie bywałem (= w Jaskiniach). jestem z Misata (od 3 pokoleń z obu stron rodziny; a z 1dnej to nawet od 4 lub 5…)
ps.
nie ma mnie.
jestem na mieście, zarabiam na Rzycie.
pisze pan do internetu z ajfona?
nie: z Domu. nie mam ajfona, bo nie.
(mam starą i niemodną już nokję E71; też ma qwerty — ale nie lubię Łączyć Smaków.
o to pan na wypasie, ja na cudzej (znaczy z recyklingu lepiej sytuowanych znajomych) 51, ale do internetu mam podlaczonom
poszedłeś z ptakami????
makowski, ale tak poważnie- dajesz d.. na tym miescie, czy co????
, bo nie wiem, czy sie z Toba kolegować czy- JUŻ nie wypada ( panience z dobrego domu)
ja cale życie dawałem D. każdemu ustrojowi; więc nie ma się co dziwić, że i ten mam w D.
Pan Panie MRM nie ma jakiś, tych, no… genetycznych koligacji z naszymi południowymi sąsiadami? Czesi też pono każdemu systemowi w d… ;-) Ostatecznie mogą być koligacje memetyczne. Sam się zastanawiam co w tym wypadku to słowo może oznaczać. :-) Brzmi ładnie.
Na dobranoc dźwięki albo część artystyczna o miejskich rejonach, których należy się strzec.
no więc zgadł Pan: pono mam… (pra-pra Dziadek pono = był czechem. no,trochę Wstyd, ale.)
Oj tam, oj tam ;-) Wstyd to kraść i z d… spaść. Że tak powiem.
Świnto Prawda (no, z tym „kraść” — to nieco Staroświeckie, ale…)
Widzi Pan jaka korzyść z wykonywanych onegdaj usług (dla ludności)? Pan sobie mogłeś uprawiać działalność fotograficzną a po latach – jak znalazł. Normalnie Bilobil* dla oczu . :)
—————————
*Przed użyciem nie konsultować się z lekarzem lub farmaceutom.
P.S
Tak przy okazji – dziękuję za podrzucenie pomysłu korzystania z Groovesharka. Bardzo tam ładna muzyka w kanale folkowym. Żadne szarpiące zmysły i równowagę skupienia wiadomości i reklamy nie przeszkadzają…
a jakie ciekawe kombinacje można sobie ustawiać — np. wstawiajac słowa z poza Muzyki: ganja, by bus czy freedom ;)
->”no, z tym „kraść” — to nieco Staroświeckie, ale…”
Mnie to, że coś jest stare, to nie przeszkadza a wręcz przeciwnie. Jak stare i działa to znaczy, iż jest poczebne a nawet potrzebne.
Pan może potwierdzić chyba, że historia (nauczycielka…) zna wiele przypadków gdy rezygnacja ze starego prowadziła do katastrofy.
a, bo Pan Tatar.
z jajem.
(ha ha ha)
już wylęgnięte chyba.
Panie, spammaszyna zjadła mi PIERWSZY komentarz, cały dowcip Diabli wzięli.
przyjdzie makowski i wyciągnie (spammaszynie z gardła)
jaki Komentarz taka re. (D. akcja)
masz Pan współczucie chumoru
Humor albo się ma, albo się nie ma.Jak się nie ma, znaczy Aj Qiu szwankuje,zreperować
się nie da.No i bryndza.
A detalicznie chodzi o poczucie humoru.Czy się ma to poczucie.
czucie vs. Szkieuko und oko
to ja tyż pojde w miasto
już wróciłem. pan Dentysta powiedział, że mam dobre Geny i że mogę spoko za pół roku do niego wpaść na pogawędkę. i wziął za to 120.
(= wiedziałem, że trzeba się bać; o Kasę a nie o Zdrowie…)
Ja byuem wczoraj.
Dziś tyż byuem.
Wszędzie – panie – te Rrreklamy. I – panie – drogi Rrrozryte. To nie byuo wasze miasto, ale spróbujcie sobie szanowni współpiśćcy wyobrazić ogrom utrapienia. Człowiek idzie, ma ochotę perypatetycznie pomedytować a tu – RUM!, WUM!! GHRUM!!! Paczy, a tu: Kup, Rób, Drób!!! Normalnie, panie, chwili spokoju. ehhhhhh
A nie lepiej – panie się pytam – nam byuo w jaskiniach???
nie bywałem (= w Jaskiniach). jestem z Misata (od 3 pokoleń z obu stron rodziny; a z 1dnej to nawet od 4 lub 5…)
ps.
nie ma mnie.
jestem na mieście, zarabiam na Rzycie.
pisze pan do internetu z ajfona?
nie: z Domu. nie mam ajfona, bo nie.
(mam starą i niemodną już nokję E71; też ma qwerty — ale nie lubię Łączyć Smaków.
o to pan na wypasie, ja na cudzej (znaczy z recyklingu lepiej sytuowanych znajomych) 51, ale do internetu mam podlaczonom
poszedłeś z ptakami????
makowski, ale tak poważnie- dajesz d.. na tym miescie, czy co????
, bo nie wiem, czy sie z Toba kolegować czy- JUŻ nie wypada ( panience z dobrego domu)
ja cale życie dawałem D. każdemu ustrojowi; więc nie ma się co dziwić, że i ten mam w D.
Pan Panie MRM nie ma jakiś, tych, no… genetycznych koligacji z naszymi południowymi sąsiadami? Czesi też pono każdemu systemowi w d… ;-) Ostatecznie mogą być koligacje memetyczne. Sam się zastanawiam co w tym wypadku to słowo może oznaczać. :-) Brzmi ładnie.
Na dobranoc dźwięki albo część artystyczna o miejskich rejonach, których należy się strzec.
no więc zgadł Pan: pono mam… (pra-pra Dziadek pono = był czechem. no,trochę Wstyd, ale.)
Oj tam, oj tam ;-) Wstyd to kraść i z d… spaść. Że tak powiem.
Świnto Prawda (no, z tym „kraść” — to nieco Staroświeckie, ale…)
Warto.
ps.
puszczasz mję Pan koncert, który (nie za) dobrze pamiętam ;)
Widzi Pan jaka korzyść z wykonywanych onegdaj usług (dla ludności)? Pan sobie mogłeś uprawiać działalność fotograficzną a po latach – jak znalazł. Normalnie Bilobil* dla oczu . :)
—————————
*Przed użyciem nie konsultować się z lekarzem lub farmaceutom.
P.S
Tak przy okazji – dziękuję za podrzucenie pomysłu korzystania z Groovesharka. Bardzo tam ładna muzyka w kanale folkowym. Żadne szarpiące zmysły i równowagę skupienia wiadomości i reklamy nie przeszkadzają…
a jakie ciekawe kombinacje można sobie ustawiać — np. wstawiajac słowa z poza Muzyki: ganja, by bus czy freedom ;)
->”no, z tym „kraść” — to nieco Staroświeckie, ale…”
Mnie to, że coś jest stare, to nie przeszkadza a wręcz przeciwnie. Jak stare i działa to znaczy, iż jest poczebne a nawet potrzebne.
Pan może potwierdzić chyba, że historia (nauczycielka…) zna wiele przypadków gdy rezygnacja ze starego prowadziła do katastrofy.