w (V.) celu przełamania Nudy oraz zaproszeni

…przez voytka konikiewicza, który nas jeszcze pamięta ( dzięki i szacun) zwiedziliśmy wczoraj, w godz. późnych wieczornych — a nawet nocnych (po ciszy nocnej chwilę) — ul ząbkowską. no, nie ta sama (co 30 lat temu); ale coś z Ducha – zostało. z lekka. w narożnikach i kątach…
i kilku Kolegów, też jeszcze (w narożnikach).
i Dźwięki – tym razem v. na gitarze (!)…


← Poprzedni wpis

Następny wpis →

7 komentarzy

  1. fieloryb

    Ta Ząbkowska to Uć (d. Łodź) czy Wa-wa Wszawa (d. Warszawa), bo mnie się myli…

  2. a to ciekawa Koincydencja, bo wczoraj byłem na Ząbkowskiej po chyba rocznej przerwie. ale było Jaśniej.

  3. teraz to się nazywa „bezkrwawe safari”

  4. bogato w stolicy… ulice PObrukowane

  5. Panie- to Pan sypiasz czasem?