od dawna powtarzam: dziś Literatura – istnieje (tylko) w Sieci, na Murach (i w Toaletach jeszcze niekiedy; ale tam oldskule tylko). rozlana jak Rzeka po powodzi: szeroko i płytko. jednorazówki, błysk i flesz – i nic. jeden wybryzg, paw, pustka i mantra.



…………………………..

Ekonomia. Prawdę powiedziawszy jest to kolejny pusty kierunek, który ludzie kończą, by zdobyć (przynajmniej ładnie brzmiące) wykształcenie nie poparte jednak żadną praktyczną wiedzą. Przeciętny czytelnik Forbesa i money.pl orientuje się w tym wszystkim lepiej od doktora ekonomii, choć artykuły dla ekonomicznych czasopism i portali internetowych piszą humaniści, którzy skończyli politologię, ale tata znał redaktora naczelnego.
(…)
Od studiowania humanistycznego kierunku gorsze jest tylko studiowanie humanistycznego kierunku na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który nie powinien w ogóle nosić miana uniwersytetu. Studenci zaczynają tam dzień od odśpiewania całego oratorium Tu Es Petrus autorstwa Piotra Rubika, a w przerwach między zajęciami nie idą do Kofi Hewen tylko na biczowanie…
jak żyć

(za: Tyci Tyci)
…………………………..
i z wczorajszej, bo.
(coby nie uleciało.)

…nie można jed­no­cze­śnie brać udziału w dzie­le­niu tortu i rzu­cać nim w Cukiernika.

tak: to wszystko – kwestia Postaw. tylko: jak się postawić – i już tak stać? zostać…
Trwać.
być.

nie da się; bo punkowa estetyka z okładki jamie reida („Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols”, „Anarchy in the U.K.”, „God Save The Queen”…) – reklamuje dziś podpaski i paracetamol.

    (a właśnie się dowiedziałem, że – pono – 1den nasz dużo młodzszy Kolega, Redaktor i Znawca Wszystkiego – ma pono pisać Książkę; w kontrze do innej Książki; też Młodszego Kolegi. o czasach, dla których nawet ja – byłem za młody. no, można: ale: po co? aby trwać – na posterunku: Specjalista?)

…………………………..
dziś każdy ma – na f-bóku – swoje 0,5 setnych sekundy (sławy?).
i swoją Specjalizację („punk”, „pop”, „sacrosong”, „Korposong” czy „smoleńsksound”…)

21 odpowiedzi na “jak żyć (albo rzyć bo mnie się wiadomo.)”

  1. wypraszam sobie wyraz „każdy” w odniesieniu do Fuckbooka.
    Fuck the booka, dude. Pierdolić ekonomię, która zajmuje się tylko jebaniem biednych – jej jedyna funkcja i przeznaczenie.
    Idźcie na mszę.

  2. Marcin Meller napisał na fejsbuku że już nigdy nie zagłosuje na PO, ja się tam dopisałem że ma racje itd. – cholera jeszcze rząd Tuska upadnie przez tego fejsbuka.

    1. bosz, co za Brak Odpowiedzialności (= za Słowo, Naród i Przyszłe Emerytury.)

    1. kto to dziś pamięta. zresztą wiadomo, że przed fejsbookiem nie było internetu. i mnie się już odechciewa przypominać…

      1. i właśnie – w f-bóku ;) napisałem: kiedyś była „zima w mieście”. teraz jest „zima w f-bóku”. Miasto jako niereal (travestując bodaj italo calvino; albo raczej „ziemię jałową”…
        Thank you. If you see dear Mrs. Equitone,
        Tell her I bring the horoscope myself:
        One must be so careful these days.

        Unreal City,
        Under the brown fog of a winter dawn,
        A crowd flowed over London Bridge, so many,
        I had not thought death had undone so many…

        1. F-buk nie odkręci mi zamarzłego akumulatora. A mógłby ogrzać kaloryferem. Nie wiem zrobić zdjęcie? Opublikować? liczę na słowa otuchy, bo mi goście ze stolycy pojechali na dworzec taksówką.

  3. właśnie: wszyscy jesteśmy Ograniczani (lub ograniczeni bo mnie się myli).

    Premier mówił, że nie ma sensu wysyłać do parlamentu ustaw, których posłowie i tak nie zdążą uchwalić” – tak jeden z ministrów relacjonuje argumenta

    ptysie mołotowa.

  4. @alergik
    Byłem już dzisiaj tam – i napisałem: szanuję Pana Panie Prezesie ;)

Możliwość komentowania została wyłączona.