z korespondencji nadesłanej.

Olga Drenda, „Duchologia polska”, przeczytał (i łaskawie nadesłał, thx!) Pan vontrompka; bo przecież nie My: nie czytamy. (jeśliby w xiążkach była, miałaby być Prawda, zmieściłaby się w 1dnej, no: góra w 2ch tomach… a tak? ile tego.)
mr m.



ps.
nie „jedyny” i nie „pod redakcją”, robiłem tylko Obrazki + pisałem cośtam; Nadredaktorem był Hołdys Zbigniew, jednak…

jedyny¹ w świecie miesięcznik, który nie miał stałej winiety: „logogram” zmieniał się z numeru na numer; oficjalny fanzin.
(…)
¹ – jednak nie jedyny. w końcówce lat 90. ktoś podesłał mi link do periodyku, wychodzącego w NRD (tak: w DDR!), o frapujących formalnych zabawach z tytułem, muszę znaleźć link; zaś w 2015 roku strona dangerousminds.net objawiła mi NO MAG, zadziwiająco podobny do tego, co chciałem robić, acz niestety wcześniejszy. a pewnie były i inne…

Jedna myśl na temat “z korespondencji nadesłanej.

Dodaj komentarz