„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: sbb

  • Andrzej Rusek (1958-2021)

    Andrzej Rusek (1958-2021)

    …to ten na samej górze, z ręką – gdyby kto nie znał. Znakomity basista i fajny facet: mało takich… No, jakby to powiedzieć: skromnych i do tego rzeczowych muzyków znałem. Tu w grupie Pick-Up (1987), ale grywał (z czasów, gdy bywałem) i w Shakin’Dudi – i w Young Power i…
    Żal.
    mr m.

  • „a jak to wyglądało u innych?”

    Progressive Rock Bands (this category was responsible for the highest standard musically to emerge from the era): V73 (in the same vein as ELP); Panta Rhei (whose repertoire likewise consisted almost exclusively of classical reworkings with the added bonus of Hungarian stylistic elements); East (reminiscent of Genesis and Yes but mainly of SBB. For those of you, who have not heard of the latter, I suggest you consult material that deals with Polish progressive rock of the 1970s, though I would warmly recommend that you simply listen to SBB’s output); Color (features of Genesis and Saga dominate)

      From Beats to Bass
      A brief history of beat and rock music in Hungary
  • to idzie Młodość (odc. …)

    to idzie Młodość (odc. …)

    Adam Martuzalski (facebook)
    SBB – grają czysto – dlatego dotychczas nie grali na festiwalu? czas to zmienić. SBB.
    (…) Nowy jarocinski festiwal będzie otwarty na historiię muzyki, jeśli ktoś rzucił hasło, że festiwal ma 30 lat – był i jest w błędzie… Wystarczy posłuchać polskiej kapeli wszechczasów SBB. Tak, jako zespół nie grali na WRM, ale Józef grał na organach w kościele Św. Jerzego na mszy za muzyków w 1987 roku…

    sięgnijmy do Głębokich Rezerw Kadrowych.


    (więcej…)

  • kostka bauma + iglaczek na głowę. (= Pozycja.)

    to nie jest (chyba, bo) o naszej Książce. albo jest.

    – (…) pisze Pan, że za pięćdziesiąt lat, podobnie jak słynna kostka Bauma, urzędy opanują świat.
    – Już go dawno opanowały (…) Młodzi ludzie, którzy oglądają moje filmy, a widzę, że te moje filmy wciąż żyją, przychodzą z jednym i tym samym pytaniem: jak to jest, że pan robił takie filmy w tamtych czasach? Trzeba było zapłacić za to cenę, cenę stanięcia naprzeciwko urzędu, opierania się decyzjom urzędu, szantażowania urzędu, urządzaniu hec w urzędzie. To wszystko kosztowało, człowiek się spalał. Kiedy koledzy ze starszej generacji tworzyli dwa obrazy, ja w tym czasie robiłem jeden. Też mogłem kręcić film o zadku Maryni. Żyłbym spokojniej i byłbym rozkosznym starszym panem, sypiącym dykteryjkami.

    piotr szulkin, ad 2011.
    (za: Andrzej Jóźwik & „o dystopiach„; facebook. a zdjęcie: piotr szulkin + józef skrzek (SBB) — 1978 bodaj. WFD na chełmskiej, muzyka do „golema” chyba. albo do „wojny światów”, bo mnie się myli…)


    (więcej…)