Wizytacji ciąg dalszy: jedziemy (tramwajem, a co?!?) na spotkanie z Gośćmi z dalekiego – acz też kiedyś okupowanego przez Sowjetów – kraju, ubrani jak zawsze. znaczy: jam mam koszulkę „jestem ziarnkiem piasku” Panie Dusza; ale pozatem żadnych dziwactw.
– Przepraszam, że się wtrącam, ale nie jest pan takim całkiem ziarnkiem – mówi miły starszy Pan, z wyglądu: Emeryt. – Przyjemnego zwiedzania naszego Danzig – dodaje, biorąc nas oczywi. za niemca,
(wiadomo: Turysta = niemiec, tfu.).
Z lekka, acz nieprzesadnie oburza się inny Emeryt (no, nieco zmenelony; ale); zaś Młodzieniec z tatuażami patriotycznymi nie reaguje.
Tramwaj łączy Naród.
dobranoc Państwu
mr m.
(więcej…)
Tag: danzig
-

„Ich bin ein Sandkorn”






