„Obywatele…” to jest Peerel teczki, karteczki, zakładeczki…

teczki, karteczki, zakładeczki…

bo warto popularyzować; choć już mi te zakurzone teczki bokiem wychodzą…
tow. Kafka czy co?
Zadzwoniłam dziś rano do Bronka. Jako osoba wiele lat bezrobotna i żyjąca w ciężkich warunkach materialnych powiedziałam mu, że może mówić, że zadzwoniłam; że uważam, że źle, że go zwolniono; że jak będzie potrzebował forsy, czy jakiejkolwiek pomocy, niech dzwoni. I to, co się mówiło kolegom w tamtych czasach, i teraz to wraca, to jest przykre.”
fakt.
też tu wykazany inaczej.
…………………….
ilu: od pana M. link – jutro. wraz z sensacyjnym materjałem pt.
„rozliczenie z Peerel – czyli dlaczego nie ma mnie na liście Wildsteina? (odc. I)”