
być może żaden artysta z tamtych czasów nie nadaje się do cytowania dzisiaj; ale Klaus robi wrażenie. do tego historia o jego występie z Davidem Bowie – ten utalentowany szczur wyczuwał koniunkturę – i kto może mu zaszkodzić (= zająć jego miejsce). do tego PIERWSZY strach przed aids…
jest coś niesamowitego w aż tak przerafinowanej kulturze… Farinelli, Nomi…
z drugiej jednak strony – pierwszy raz zobaczyłem go na okładce TIP lub ZITTY, berlińskich, masowych tygodników o życiu codziennym miasta; to co to za wyżyny…
„He was featured in an ad campaign for Jaegermeister liqueur and was the subject of a contemporary chamber opera by Eberhardt Schoener…”
zobaczcie ten film, jeśli dacie radę, mówi więcej o szołbyznesie niż powinno się wiedzieć.





