1. Giertych do młodzieży wszechjakiej? wszechpolskiej… (tak mówią)
2. Majakowski do Stalina i młodzieży wszechjakiej? wszechświatowej (ale głównie własnej).
zaczynamy:
…
– Jeśli mamy być jedną siłą, jedną pięścią – ręka milionopalca, w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta – organizacja musi być sprawna. A będzie sprawna, tylko jeśli każdy będzie wykonywał polecenia. Ale i bez czytania wiadomo, dokąd należy iść i z kim do walki stanąć. Jak ktoś tego nie rozumie, niech odejdzie. Jednostka – zerem, jednostka –- bzdurą. Bez organizacji będziecie niczym – to barki milionów ludzi ciasno do siebie przypartych. Będziemy kroczyć w jednym szeregu i budować. Nie chcemy żadnych czarnych owiec, ogniem i mieczem wypalimy to, co niepewne.
(tłum entuzjastycznie skanduje:)
Przez twoje, towarzyszu, serce i imię myślimy, oddychamy, walczymy, żyjemy!
(a Mówca ciągnie dalej…)
Za nami jest tradycja naszej przelanej krwi. Mózg klasy, sprawa klasy, siła klasy, chluba klasy – oto czym jest partia… Nasza wiedza, siła i oręż. Musimy iść do przodu i ciąć. To wróg… i wrogiem pozostanie.
amen.
ach, zapomniałbym. u Pol Pota były podobne fragmenty.
tow. Giertych, tow. Majakowski i tow. Stalin (w jednym stali duchu)
Categories:
