tylko to nam zostało


a jak już jesteśmy przy tym blogu:
Gdyby jednak jakimś strasznym zbiegiem okoliczności doszło to wspomnianego powyżej „redefiniowania pojęć wolności i równości” – a sądzę, że odbywałoby się to tradycyjnie w bolszewicki sposób – i podejmowania decyzji gospodarczych „z punktu widzenia ludzi”, zostaną jak zwykle dwa wyjścia: wyjazd za granicę, albo zejście do podziemia.
pierwsze już odpuściłem; nad drugim poważnie się zastanawiam…