raz jeszcze: Zimbardo i psychologia zła



już było: ale niektóre małolaty (spokojnie, tylko w usa) odkrywają – po Iraku – na nowo.
być może najważniejsza (dla mnie, dziś i tu) jest regułka: „sprawić, aby reguły były mętne i stale się zmieniały.”
rodzi (społeczne) zło. i tu się z nim zgodzą wszyscy konserwatyści; to ta reszta wszystko relatywizuje
(a jak to znakomicie pasuje do naszej młodości w komuniźmie!)
nie za bardzo dziwi, że w jego życiu też pojawia się William Golding i Lord of the Flies…
ciekawe, na kogo głosuje Zimbardo? Włoch? z bardzo ubogiej rodziny, z Bronxu?