text z reklamy (Ardo, ale mogłaby to być każda firma – w końcu te agencje reklamowe myślą w jeden sposób…):

masz Ardo, masz wszystko czego potrzeba w nowoczesnym domu. Ardo mrozi, gotuje, pierze – pracuje zawodowo i świetnie wygląda. Jest się czym chwalić.

pralka – jak wiadomo – służy do chwalenia się. przy okazji pierze. przypomina się St. Lem i jego znakomite opowiadanie (o konwergencji! to on ją wymyślił…) pt. „Tragedia pralnicza„. pralki w nim mogą już wszystko; niańczyć dzieci, grać w szachy, odbierać telefony, zabawiać pana domu…
problem w tym, że sam bęben się robi coraz mniejszy; nie ma miejsca. mogą uprać ledwie kilka chusteczek do nosa. i dobrze, bo kto dziś używa chusteczek niejednorazowych? (ten Lem to jakiś oldskul…)