jeden facet we Wrocławiu chce swoje 10 zł. ale nie może odebrać wygranej… gdybym sam nie sprawdził liczb, pewnie bym go wyrzucił. ale sprawdziłem, więc pokazywałem im wylosowane liczby i mój kupon. przyznawali, że wygrana jest, ale… nie mogą mi wypłacić pieniędzy…
ale to nic: kobieta w Belgii nie może zarejestrować samochodu, bo urzędnicy nie wierzą, gdy mówi, że jest żywa. „my tu mamy co innego napisane…”
no, nie wiem, czy mnie się w tej Unii podoba…