uwielbiamy te historie. nie, żeby zaraz HWDP, lub zawsze i wszędzie…. wręcz przeciwnie. jako znani prawicowcy chcielibyśmy, aby policja była skuteczna. ale nie jest; nie tylko u nas. oto (kolejne) dowody:
1. Człowiek odpowiedzialny za bałagan w łódzkiej policji, która zamiast gumowych załadowała prawdziwe, ołowiane kule, ma ciepłą posadkę w Komendzie Głównej i zarabia 8,5 tys. zł. Dlaczego skompromitowany generał po prostu nie wyleciał ze służby? – pyta gazeta. „To, że nie poradził sobie na tamtym stanowisku, nie oznacza, że jest złym policjantem. Można być dobrym policjantem, ale nie umieć kierować ludźmi” Ja wohl, Herr General!
2. Młody policjant w Kielcach był tak zajęty załatwianiem czynności fizjologicznej, że gdy skończył, zapomniał z krzaków zabrać swoją kurtkę, a wraz z nią legitymację służbową. olał pracę?
dla osłody coś od sąsiadów. 3. Krewki policjant wyciągnął pistolet i zaczął strzelać, gdy piesi nie chcieli się cofnąć na jego wezwanie i przeszli na czerwonym świetle na jednym ze skrzyżowań w Pilźnie w Czechach. Jedna z kul trafiła w samochód…