Konkretnie chodziło o jedną piosenkę, w której Kukiz śpiewa o dużym biuście posłanki Renaty Beger.Wśród publiczności był poseł Stanisław Głębocki, który poczuł się urażony tekstem. Interweniowaliśmy u managera piosenkarza. Zapewnił nas, że więcej takich utworów już nie będzie.
cenzura wraca tyłkiem (albo biustem)
Categories:
Bez kategorii
