duża ryba tonie

odeszła (spokojnie, ze stołka…) Carly Fiorina, prezesunia (CEO znaczy) Hewlett-Packarda (HP znaczy).
i bardzo dobrze. to znaczy że Moloch, pełen wiary w to, że Duże zawsze wygra odniósł pierwszą porażkę.
rezygnacja z tradycyjnej linii HP (Victor Hewlett i reszta rodziny; Packardowie…), rzeczywiście nieco „staroświeckiej” – bardzo dobry produkt, troska o ekologję (pierwsi z wielkich wprowadzili nielakierowane kartony, opakowania do tonerów), troska o pracownika…
dalej; połknięcie Compaq’a, wizja „zdobywania”, „podbijania” a nie pracy – to wszystko się nie sprawdziło
i dobrze. może jakiś malutki dzwoneczek zatrąbi w niektórych uszach…
(ale jestem naiwny, co? ale… może nie: Not the only head to roll.
i coś do pośmiania się
(zanim Ich zwolnią…) Karla Opens New PH Mobility Bazaar in Baghdad. jej nie do śmiechu teraz…