„Obywatele…” pradzieje współczesności starcy z listy przed kompami

starcy z listy przed kompami

Prowadzę niewielką firmę komputerową, jednym z elementów mojej firmy jest kawiarenka internetowa. (…)
Aż włos się jeży na głowie na widok „dziadka” który z mściwym błyskiem w oku pokazuje mi jakieś nazwisko i mówi:
– patrz Pan to mój sąsiad, a wydawał się taki spokojny.
Dla większości tych ludzi, ważne jest jedno – jest takie imię i nazwisko na liście. Nie ma znaczenia, że może to być akurat zbieżność nazwisk, lub że ten człowiek nie musiał być akurat szpiclem, a był ofiarą.
Raz nawet usiłowałem komuś zwrócić na to uwagę, ale zostałem gniewnie ofuknięty, że niepotrzebnie się wtrącam, że się nie znam, bo ja w tamtych czasach jeszcze nie żyłem.
Więc się nie wtrącam. (…)


(przypominam też o terminalu. zdaje się, że nie doceniamy jeszcze tego, co się wydarzyło. i nie chodzi tylko o Bronka W.)