(…) Sprawa Wildsteina fascynuje mnie, bo zahacza o masę aktualnych spraw związanych z Internetem. W komentarzu do wpisu Tebe (który wyraża opinie inne niż pracodawca, zaznaczając to we wpisie) makowski argumentuje, że przypadek Tebe przypomina podobne historie blogujących pracowników, którzy w takich sytuacjach często pracę tracili (BoingBoing zdaje się zebrał kiedyś razem listę takich przypadków, jest ona całkiem spora – a to dlatego, że spięcia na linii blogujący pracownik – pracodawca są oznakami ogólniejszego spięcia pomiędzy tradycyjnymi formami komunikacji (nie tylko medialnej, ale także np. biznesowej, poprzez tradycyjne kanały marketingu i PR) a oddolną komunikacją, np. poprzez blogi, która skutecznie rozbija strategie uprzedniej. (…)
nieco autoreklamy
Categories:
