(…)

…jedna prawda dla Wszystkich, jedna wersja przeszłości. Po co więcej? I tak nie mamy czasu na to, co „dziś” – a że wmówiono nam, że Przeszłość jest ważna (a jest?) – to domagamy się jej w jakiejś skondensowanej formie, jak suplementy witaminowe: jedna dziennie.
Inne wersje? Nie przekraczajmy dziennej dawki – bez konsultacji z Ministerstwem Prawdy.
mr m.

(a na zdjęciu: publiczność, statyści („hipisi”) do filmu Piotra Szulkina „Wojna światów”, koncert w Hali Gwardii, 1980 (?) rok, foto: mr makowski; dla mies. „JAZZ” mr m.)