To, co w tym sporze jest głęboko irytujące, to fakt, że w obu wariantach historia jest silnie zrytualizowana (…)
Znaczna część refleksji historycznej dotyczy dziś pytania, co (i czy cokolwiek w ogóle) odkrywamy, tworząc narrację historyczną, a co wytwarzamy. W jakim stopniu historiografia uwikłana jest – i była – w podtrzymywanie istniejących stosunków władzy. Brakuje w Polsce historii zwracającej się ku obszarom nieznanym, niereprezentowanym i, co wydaje mi się szczególnie istotne, nieufnej wobec samej siebie, wobec samej możliwości reprezentacji…

    Laskowski: Historia panów w garniturach