1.
(motto: 2010)

Ów pryncypializm jest postawą dominującą we wszystkich nurtach ideowych. Sprawia, że przepustką do środowiskowej popularności staje się najczęściej totalna głuchota na argumenty przeciwników, oraz jednoznaczne – i oparte na wyborze moralnym, a nie intelektualnym – odrzucenie tego, co powstaje poza ramami własnej grupy.

Rafał Matyja „Omijany temat

2.
(suplement: 2017)

Pomysły do nowego wątku wpadały błyskawicznie. Jeden z nich pojawił się kilkanaście godzin temu i wciąż nie został w żaden sposób wymoderowany. Pochodzi od Marcina Wiacka, 43-letniego społecznika z podwarszawskiej Podkowy Leśnej, który pisze:

    – Wygląda jednak na to, ze PiS boi się tylko siły i bardziej skuteczne będzie rzucenie paru koktajli Mołotowa, przełamanie barierek, włamanie się do sejmu. Tylko tego się przestraszą. Trochę realnych zamieszek ruszy też większą część społeczeństwa (być może z obu stron). Zdaje sobie sprawę, ze to nie jest metoda demokratyczna (i może wiązać się z ofiarami), ale to, co się dzieje, nie ma nic wspólnego z demokracją.

Kilka wpisów pod zachętą do rzucania koktajlami Mołotowa Bierzyński nawołuje do „mobilizacji” i „spotkania na Krakowskim o 20”. To między innymi tam organizowane są antyrządowe protesty. Wpis Bierzyńskiego aktywizuje szefów agencji, marketingowców, dziennikarzy i ludzi ze świata reklamy. To warszawska śmietanka. Prawdziwi młodzi, wykształceni i z wielkich miast. Deklarują gotowość do walki.

za: Stefczyk.info: „Ludzie reklamy będą bronić demokracji koktajlami Mołotowa. Nie wykluczają ofiar
3.

4.
(u-aktualnienie popołudniowe)

Ja bym kazał strzelać do tego bydła”. Dr hab. z UMCS w Lublinie o demonstracjach opozycji

grrównomaszerujemy.
alfred jarry)