była taka organizacja w chinach: „Pięść w imię pokoju i sprawiedliwości” (chin. Yihequan; odłam „Stowarzyszenia Białego Lotosu” tak konkretnie). no i nasz kolega klasowy, Krzysztof, później zresztą lekarz „od” medycyny chińskiej miał zrobić gazetkę szkolną. no to zrobił: „pała w imię pokoju i sprawiedliwości”. (były oczywiście dwie skrzyżowane pały, dość marnie przez niego narysowane.)
a było to wiosną 1968.
no, niezawisła. cud, że został w szkole.
aa, tak mi się przypomniało, ws. walki o demokrację.





